Aktyw Forum

Zarejestruj się na forum.ep.com.pl i zgłoś swój akces do Aktywu Forum. Jeśli jesteś już zarejestrowany wystarczy, że się zalogujesz.

Sprawdź punkty Zarejestruj się

Errata EP 05/2010 - Półprzewodnikowa cewka Tesli

Moderatorzy: Jacek Bogusz, Moderatorzy

c4r0
-
-
Posty: 2
Rejestracja: 9 maja 2010, o 19:20
Lokalizacja: z lasu

Errata EP 05/2010 - Półprzewodnikowa cewka Tesli

Postautor: c4r0 » 9 maja 2010, o 19:45

Witam wszystkich, jako że to mój pierwszy post na tym forum :)

Chciałbym zgłosić kilka błędów, które pojawiły się w schemacie do artykułu "Półprzewodnikowa cewka Tesli" (EP 05/2010 str. 51).

Poważne:
- błędnie podłączony mostek prostowniczy B1
- brak połączeń (kropek) łączących diody D5-D8 z wyjściami driverów U5 i U6
- podłączenie uzwojeń wtórnych TR1: jedno z uzwojeń ma być podłączone odwrotnie - linie łączące powinny być skrzyżowane (tak było w oryginale) albo kierunki uzwojeń powinny być odpowiednio oznaczone kropkami

Drobne:
- C3 nie powinien być elektrolitem
- R4 ma oznaczenie "5Ω", a R5 ma "5R" - oba powinny być oznaczone tak samo.

Najpoważniejszym niedopatrzeniem tutaj jest "wyprostowane" podłączenie uzwojeń transformatora TR1. Uzwojenia wtórne koniecznie muszą być podłączone w przeciwnych kierunkach, bo inaczej tranzystory T2 i T3 będą włączać się jednocześnie. Podłączenie w tych samych kierunkach spowoduje natychmiastowe spalenie obu tranzystorów i prawdopodobnie też diod D13 i D14, albo i gorzej, jeśli potencjalny konstruktor odpuści sobie zamontowanie bezpiecznika... Dodatkowo, nie jest to błąd łatwy do wyłapania jak pozostałe które wymieniłem. Jeśli ktoś się nie zna to nie przyjdzie mu do głowy, że schemat jest w tym miejscu zły, a w tekście nie ma wzmianki o kierunkach podłączenia tych uzwojeń.

Co ciekawe i przykre zarazem, błędy te powstały już w redakcji przy obróbce schematu, w oryginale przesłanym do redakcji z artykułem nie występują. Smutno mi się zrobiło jak to zobaczyłem, zwłaszcza, że obiecano mi przysłać gotowy artykuł do sprawdzenia przed publikacją, co zapobiegłoby tym niedopatrzeniom. Niestety, plik z artykułem dostałem dopiero jak się przypomniałem, już praktycznie po fakcie...

Mam nadzieję, że w przyszłym numerze EP pojawi się jakaś wzmianka na temat błędnego schematu. Miło byłoby również, gdyby zawierała ona stwierdzenie, że za błędy nie jest odpowiedzialny autor artykułu. Załączam oryginał schematu, wolny od błędów.

Pozdrawiam szanowne grono :)
Załączniki
sstc_schemat__EP_05_2010.zip
(14.68 KiB) Pobrany 504 razy

Awatar użytkownika
Jacek Bogusz
-
-
Posty: 470
Rejestracja: 12 maja 2010, o 17:37
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: Jacek Bogusz » 12 maja 2010, o 17:43

Faktycznie, błąd powstał na etapie przerysowywania schematu przez grafika. Połączenia "wyprostowaliśmy" i oznaczyliśmy kropkami, które później gdzieś przepadły. Za błąd przepraszam w imieniu swoim i redakcji. Odpowiednia informacja pojawi się w EP6.
Pozdrawiam!

marc210ster
-
-
Posty: 1
Rejestracja: 20 maja 2010, o 16:54
Lokalizacja: Polski

Postautor: marc210ster » 21 maja 2010, o 15:43

Witam
Można prosić o gotowy schemat PCB płytek dla tego projektu ??

longos4
-
-
Posty: 3
Rejestracja: 23 lut 2010, o 15:43
Lokalizacja: Poznań

Postautor: longos4 » 27 maja 2010, o 18:49

Kolega C4r0 napisał w artykule, że moduł sterownika złożył na płytce prototypowej, a do modułu z tranzystorami schemat PCB jest zamieszczony. Osobiście zamierzam zrobić płytkę sterownika pod elementy SMD więc chętnie jej wzór umieszczę, kiedy tego dokonam.

Mam natomiast pytanie - jaki jest cel stosowania driverów MOSFET'ów w tym projekcie ? I tak, sądząc po bezpieczniku, maksymalny prąd ze źródła 15V może wynieść 200 mA.

Pozdrawiam

c4r0
-
-
Posty: 2
Rejestracja: 9 maja 2010, o 19:20
Lokalizacja: z lasu

Postautor: c4r0 » 30 maja 2010, o 18:16

Mam natomiast pytanie - jaki jest cel stosowania driverów MOSFET'ów w tym projekcie ? I tak, sądząc po bezpieczniku, maksymalny prąd ze źródła 15V może wynieść 200 mA.
Po pierwsze, liczy się prąd w czasie przełączania tranzystorów. Im większy prąd tym szybciej tranzystor się przełącza, ale ten prąd płynie tylko w chwilach przełączania. Prąd średni pobierany przez drivery jest wielokrotnie mniejszy, a przy obciążeniu impulsowym ładunek jest pobierany z kondensatorów na zasilaniu, do tego one właśnie służą. Po drugie, bezpiecznik 200mA jest po stronie pierwotnej transformatora, czyli na 230V. 230V*200mA daje 46W, co po przeliczeniu z powrotem na prąd, tym razem po stronie wtórnej gdzie napięcie jest około 20V, daje ponad 2A. Oczywiście mowa tutaj tylko o kwestii bezpiecznika, dwóch amperów i tak nie wytrzyma chociażby sam stabilizator.

Krótka odpowiedź na pytanie "po co drivery" brzmi: bo bez nich nie działało. Zastosowanie driverów bardzo poprawia kształt sygnału sterującego, w porównaniu do zasilania trafa sterującego mosfetów za pomocą zwykłych tranzystorów.

Wróć do „Uwagi o naszym Forum i stronie EP”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 7 gości