Aktyw Forum

Zarejestruj się na forum.ep.com.pl i zgłoś swój akces do Aktywu Forum. Jeśli jesteś już zarejestrowany wystarczy, że się zalogujesz.

Sprawdź punkty Zarejestruj się

TDA 2040; LM3886

PIOTR I

TDA 2040; LM3886

Postautor: PIOTR I » 8 kwie 2003, o 19:47

Witam .
Zbudowałem dwa wzmacniacze nawyżej wymienionych układach i oba uległy szybkiemu uszkodzeniu . Pierwszy na LM pracował raptem 5s. i wystrzelił :oops: . Według danych katalogowych jest on zabezpieczony , ale widocznie tylko teoretycznie . Schemat wziąłem z pdf-u i jakoże układ nie należy do najtańszych dałem sobie spokój z nim. Po tym układzie wziąłem TDA2040 . Jako że układ jest w miare tani i wszechstronnie zabezpieczony , zbudowałem wzmacniacz mostkowy także z pdf-u ,
nawet schemat płytki był , ale układ przy rozłączaniu czy też dołączaniu kolumn pali się :oops: :oops: .
Czy koledzy mieli podobne fajerwerki z tymi układami ??
pozdrawiam : PI

rk
-
-
Posty: 49
Rejestracja: 10 kwie 2003, o 22:51
Lokalizacja: gdynia

Postautor: rk » 10 kwie 2003, o 23:11

mi nigdy żeden nie wybuchł, ale widziałem kilka postów tego typu na innych forach. Później się okazywało, że a to gość położył płytkę na śrubokręcie, albo odwrotnie połączył nap. zasilające, albo było ono dużo za duże itp.

układy (przynajmiej lm3886, tda7294, tda7293) są bardzo dobrze zabezpieczone, ale nie przed wszystkim. ...pięciokilowego młotka też pewnie nie wytrzymają...

Awatar użytkownika
XAX
-
-
Posty: 48
Rejestracja: 4 kwie 2003, o 06:11
Lokalizacja: Krakow

Postautor: XAX » 10 kwie 2003, o 23:31

Witaj

Czy odizolowałeś radiator od układu??
W różnych scalakach jest czasami napięcie dodatnie lub ujemne na płytce radiatora. Główny radiator przeważnie jest podłączony do masy układu. Jak nie odizolujesz ich od siebie to scalak zmienia się w dymistor :)

igod

Postautor: igod » 19 kwie 2003, o 19:10

Układy spaliły się tylko z Twojej winy. Jedyny scalak który wybucha sam to TDA1514.

wladek
-
-
Posty: 5
Rejestracja: 20 kwie 2003, o 18:39
Lokalizacja: Tarnów
Kontaktowanie:

Postautor: wladek » 20 kwie 2003, o 19:18

Praktycznie scalone wzmacniacze mocy nigdy nie wybuchają tak sobie, zawsze jest to albo błąd montażu albo schematu. Proponuję zbudować zasilanie z zabezpieczeniem.Montujemy gniazdko sieciowe w szeregu z żarówką 60W i dopiero do tego gniazda podłączamy zasilacz naszego wzmacniacza. Jeżeli po włączeniu zaświeci się żarówka pełnym światłem i będzie się świecić cały czas to znaczy że coś jest nie tak (zwarcie).Jeśli będzie się tylko żażyła to wszystko jest dobrze i wtedy podłączamy głośniki i sprawdzamy generatorem jeżeli dzwięk nie jest zniekształcony a wzmacniacz nie rozgrzał się zbytnio to możemy podłącz pod sieć 220~.
Nie jest to 100% sposób zawsze może wystąpić wzbudzenie wzmacniacza gdy jest żle zaprojektowany.Radzę korzystać z wyprubowanych projektów AVT.

wladek
-
-
Posty: 5
Rejestracja: 20 kwie 2003, o 18:39
Lokalizacja: Tarnów
Kontaktowanie:

Postautor: wladek » 20 kwie 2003, o 19:19

Praktycznie scalone wzmacniacze mocy nigdy nie wybuchają tak sobie, zawsze jest to albo błąd montażu albo schematu. Proponuję zbudować zasilanie z zabezpieczeniem.Montujemy gniazdko sieciowe w szeregu z żarówką 60W i dopiero do tego gniazda podłączamy zasilacz naszego wzmacniacza. Jeżeli po włączeniu zaświeci się żarówka pełnym światłem i będzie się świecić cały czas to znaczy że coś jest nie tak (zwarcie).Jeśli będzie się tylko żażyła to wszystko jest dobrze i wtedy podłączamy głośniki i sprawdzamy generatorem jeżeli dzwięk nie jest zniekształcony a wzmacniacz nie rozgrzał się zbytnio to możemy podłącz pod sieć 220~.
Nie jest to 100% sposób zawsze może wystąpić wzbudzenie wzmacniacza gdy jest żle zaprojektowany.Radzę korzystać z wyprubowanych projektów AVT.

Gość

Postautor: Gość » 27 kwie 2003, o 20:38

Zrobilem kilkanascie wzmacniaczy mocy na LM3886T i na LM3886TF obi wersje ukladow chodza do dzis sa naprawde bardzo odporne (przeciazone co najwyzej sie wylacza). Radze zbudowac na podstawie AVT 2180 i wszytko od razu chodzi.

Awatar użytkownika
end
admin
admin
Posty: 4977
Rejestracja: 7 maja 2003, o 11:18
Lokalizacja: Jedlina Zdrój
Kontaktowanie:

Postautor: end » 20 maja 2003, o 11:00

Ja też zbudowałem niejeden wzmacniacz na "kostkach" i żaden mi niewystrzelił.
Od niedawna wole budować na tranzystorach.
Napewno miałes jakiś błąd w schemacie czy poprostu zle skonstruowany zasilacz a wiesz chyba że te wzmacniacze potrzebuja napiecia zasilania symetrycznego?(ale nie zawsze)

Wróć do „Elektronika retro, lampy, audio”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 18 gości