Wysłany: 17-01-2010, 12:31 Laptop Aristo Smart 420 - nagła śmierć
Witam, znajoma dała mi do naprawy swojego lapka Aristo Smart 420. Laptop nie chce się włączyć, zasilacz i bateria na bank są OK, naciśnięcie włącznika nie powoduje żadnej reakcji, przytrzymanie go dłużej powoduje, że zapala się kontrolka WLAN oraz zasilania sieciowego, jednak laptop nie uruchamia się. Podobno ostatnio gdy go włączyła nie patrząc, jak się uruchamia i czy się uruchamia wyszła do pokoju obok, a po chwili usłyszała jakby pstryknięcie, gdy wróciła do pokoju w którym zostawiła laptopa, zastała komputer kompletnie martwy. Mam już ten sprzęt rozebrany, podczas oględzin zauważyłem oderwany przewód masowy od zasilania wentylatora, jednak jego podłączenie nie pomogło, laptop nadal jest dead
Rozebrałem go do ostatniej śrubki, obejrzałem wszystko uważnie, żaden z elementów nie wygląda na spalony. Wie ktoś może o czym świadczą opisane objawy i gdzie szukać uszkodzenia ?
Bardzo proszę o porady i pomoc, zależy mi na naprawie tego lapka.
Pozdrawiam
edit: znalazłem na płycie głównej rozerwany element oznaczony jako C239, a więc pewnie jest to kondensator i obstawiam, że to on jest przyczyną nie działania komputera. Niestety jest to element SMD i obudowa uległa takiemu zniszczeniu, że nie jestem w stanie nic z niego odczytać Ma ktoś może dojście do schematu tego lapka ?
_________________ Poszukuje lamp: 2 szt EM4 2 szt. EM80 i 2 szt EM 84, propozycje na PW
No i problem już się rozwiązał, wlutowałem ceramicznego 10nF w miejsce tego SMD i lapek działa już prawie 3 tygodnie.
Mam przykre wrażenie, że to forum umiera
_________________ Poszukuje lamp: 2 szt EM4 2 szt. EM80 i 2 szt EM 84, propozycje na PW
No i problem już się rozwiązał, wlutowałem ceramicznego 10nF w miejsce tego SMD i lapek działa już prawie 3 tygodnie.
Mam przykre wrażenie, że to forum umiera
A czego oczekujesz? Gdybyś pracował / miał doświadczenie jako serwisant płyt głównych, wiedziałbyś że nawet on nie potrafił by ci wskazać rozwiązania, na podstawie twojego opisu. No chyba, że byłby to serwisant w autoryzowanym serwisie Aristo, mający duże doświadczenie z modelem Smart 420. Bez włożenia 'debaga', pomierzenia kilku podstawowych napięć nie można o Twoim przypadku powiedzieć dosłownie nic. Więc nie masz o co się obrażać. U ciebie był to kondziorek. Ale równie dobrze mógł to być uwalony mostek południowy, I/O-ka, spalona sieciówka... Jak nie masz płyty w ręku, i odpowiednich narzędzi, niewiele możesz powiedzieć / doradzić.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum