|
Prośba o pomoc - problem z efektem Digitech Hardwire SC-2 |
| Autor |
Wiadomość |
Saintsinner


Dołączył: 07 Lut 2010 Posty: 2 Skąd: Kwidzyn
|
Wysłany: 07-02-2010, 15:37 Prośba o pomoc - problem z efektem Digitech Hardwire SC-2
|
|
|
Witam serdecznie !
Mój problem jest jak przypuszczam banalny, ale potrzebuję profesjonalnej porady, czy też
oceny sytuacji. Mianowicie, jakiś czas temu nabyłem z drugiej ręki (używany!) efekt z nowej serii Digitech'a Hardwire SC-2 Valve Distortion. Okazało się,że efekt jest niesprawny, no i muszę teraz ustalić czy z mojej winy, czy może został uszkodzony wcześniej!?Moje pytanie nr 1 : Czy mogłem go uszkodzić podłączając zasilacz o właściwym napięciu tj .9V, ale o niewłaściwej polaryzacji (powinien być plus "+" na wyjściu dla tego Digitech'a!)??? Posiadam zasilacz zmiennonapięciowy z różnymi wtykami, które to w zależności od sposobu włożenia prezentują inną polaryzację na wyjściu, nie wiem (nie znam się!) czy posiadany przeze mnie zasilacz jest stabilizowany/impulsowy czy też nie? Pytanie nr 2: Czy jeśli opisana powyżej sytuacja mogłaby doprowadzić do uszkodzenia efektu to jak poważne jest to uszkodzenie i czego (jakiej części) dotyczy? Pytanie nr 3: Czy z ewentualną usterką tego typu mogę zwrócić się chociażby do serwisu RTV czy tylko do "orginalnego" serwisu Digitech?. Proszę o szybki odzew i z góry dziękuję za wszelkie uwagi i komentarze!Pozdrawiam! |
|
|
|
 |
000andrzej

Dołączył: 13 Sie 2003 Posty: 207 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 07-02-2010, 15:46
|
|
|
Odpowiedź na 1 pytanie brzmi - mogło być tym spowodowane, choć raczej stosuje się dodatkowe zabezpieczenie przed odwrotnością biegunów. Wszystko zależy od wewnętrznego układu. Trudno przewidzieć co poszło - począwszy od drobnych elementów na zasilaniu (i to jest najprawdopodobniejsze) skończywszy na układzie scalonym odpowiedzialnym za efekt.
W pierwszym przypadku dowolny warsztat elektroniczny jest w stanie naprawić, a koszty są naprawdę drobne + otwarcie pudła i diagnoza. W każdym razie warto spróbować. |
|
|
|
 |
Pi-Vo
Moderator Guitar maniak


Specjalizacja: Elektronika gitarowa i pomiarowa

Wiek: 43 Dołączył: 30 Wrz 2003 Posty: 137 Skąd: Lublin
|
Wysłany: 09-02-2010, 11:47
|
|
|
| Cały problem w tym że do nowszych efektów, szczególnie niektórych firm nie ma w sieci schematów. Ja kiedyś miałem do naprawy multiefekt Digitech RP-10 z 1991 roku i schematu nie dało się znaleźć, Digitech za pieniądze udostępniał ale to tylko do takich starych urządzeń, chyba z 15$ chcieli. W końcu dałem radę bez schematu. Żeby było wiadomo choć jakie układy tam siedzą to można by więcej hipotez wysunąć co do możliwej usterki i szans naprawy. Jeśli możesz tam zajrzeć to zrób dobre zdjęcia albo spisz symbole układów. |
_________________
 |
|
|
|
 |
Saintsinner


Dołączył: 07 Lut 2010 Posty: 2 Skąd: Kwidzyn
|
Wysłany: 10-02-2010, 19:04
|
|
|
| Dziękuję za odzew Panowie,cokolwiek mi to rozjaśniło w głowie i dało jakieś pomysły na to co z całą sprawą dalej robić. Pozdrawiam! |
|
|
|
 |
Pi-Vo
Moderator Guitar maniak


Specjalizacja: Elektronika gitarowa i pomiarowa

Wiek: 43 Dołączył: 30 Wrz 2003 Posty: 137 Skąd: Lublin
|
Wysłany: 10-02-2010, 19:25
|
|
|
| Mi chodziło o to że jeśli jest to zwykły, analogowy przester (tak z mojego rozeznania wynika) to najbardziej wyrafinowanym elementem będzie tam wzmacniacz operacyjny, nawet jeśli jest to kilka układów scalonych to uszkodzone elementy są warte ok. 10zł. Gorzej gdyby to był jakiś cyfrowy efekt, wtedy wchodziłyby w grę specjalizowane układy scalone, nieosiągalne w ogóle. Dobrze by było wiedzieć jakie tam układy siedzą dokładnie. |
_________________
 |
|
|
|
 |
|
|