Aktyw Forum

Zarejestruj się na forum.ep.com.pl i zgłoś swój akces do Aktywu Forum. Jeśli jesteś już zarejestrowany wystarczy, że się zalogujesz.

Sprawdź punkty Zarejestruj się

Od zera do właściciela

Moderatorzy: Jacek Bogusz, Moderatorzy

s.w.manufacturing
-
-
Posty: 3
Rejestracja: 17 paź 2016, o 13:38

Od zera do właściciela

Postautor: s.w.manufacturing » 17 paź 2016, o 18:00

Cześć wszystkim,

Jestem nowy na forum więc chciałbym się przedstawić i przywitać :)
Mam na imię Szymon, obecnie studiuję zaocznie II stopień na PK i pracuję w branży energetycznej. Poprzednio przez kilka lat pracowałem w zakładzie elektronicznym na kilku stanowiskach.

Moim celem jest otwarcie własnego zakładu produkcyjnego zajmującego się montażem elektroniki. Pisałem do kilku potencjalnych odbiorców jednak do tej pory nie uzyskiwałem żadnych odpowiedzi. Mam nadzieję, że moje starania dojdą kiedyś do skutku i będę mógł rozpocząć swoją przygodę z biznesem.
Być może znajdzie się ktoś na forum kto może mi pomóc/nakierować na to jak powinienem działać na początku, gdzie szukać klientów i powiedzieć co robię źle.

Pozdrawiam wszystkich
Szymon

Awatar użytkownika
Wojtek
-
-
Posty: 868
Rejestracja: 21 lut 2003, o 18:21

Re: Od zera do właściciela

Postautor: Wojtek » 18 paź 2016, o 09:11

Moim celem jest otwarcie własnego zakładu produkcyjnego zajmującego się montażem elektroniki. Pisałem do kilku potencjalnych odbiorców jednak do tej pory nie uzyskiwałem żadnych odpowiedzi. Mam nadzieję, że moje starania dojdą kiedyś do skutku i będę mógł rozpocząć swoją przygodę z biznesem.
Zapoznaj się z hasłem "montaż kontraktowy elektroniki" - zobaczysz że trochę firm jest na rynku i przeważnie maja dobry sprzęt (linie automatyczne itp) do tego zajmują się kompletowaniem materiałów i pośredniczeniem w wykonaniu pcb. Z takimi firmami ciężko konkurować jest bez odpowiedniego zaplecza. Może celujesz nie w tego odbiorce co trzeba? Szukaj małych producentów z nieskomplikowanymi układami którzy nei chcę, nie mogą, nie potrafią montować samodzielnie i byłoby zapotrzebowanie na ręczny montaż w małych ilościach, możesz tez oferować montaż prototypów. Ciężko jest doradzać jak nie zna się twoich mozliwości sprzetowych, umiejetności itp.

Awatar użytkownika
MarcinDabzalski
-
-
Posty: 2
Rejestracja: 13 wrz 2016, o 15:12
Lokalizacja: Tarnowskie Góry

Re: Od zera do właściciela

Postautor: MarcinDabzalski » 18 paź 2016, o 09:25

Obecnie większość ludzi zaczyna poszukiwanie przyszłego dostawcy od znalezienia go w internecie. Musisz zatem zadbać o to byś był dobrze widoczny w sieci. Niezbędna do tego może okazać się własna strona internetowa.

Tuśka99
-
-
Posty: 21
Rejestracja: 29 wrz 2016, o 10:00

Re: Od zera do właściciela

Postautor: Tuśka99 » 18 paź 2016, o 14:13

Obecnie większość ludzi zaczyna poszukiwanie przyszłego dostawcy od znalezienia go w internecie. Musisz zatem zadbać o to byś był dobrze widoczny w sieci. Niezbędna do tego może okazać się własna strona internetowa.
Dokładnie to samo miałam napisać. Ważne ponadto by zadbać o odpowiednie wypozycjonowanie takiej strony.

s.w.manufacturing
-
-
Posty: 3
Rejestracja: 17 paź 2016, o 13:38

Re: Od zera do właściciela

Postautor: s.w.manufacturing » 21 paź 2016, o 06:43

Co do zaplecza technologicznego to myślę że w tych czasach nie jest to największy problem. Podstawowe narzędzia elektronika posiadam (tzn. bardziej specjalistyczne) a konkretne maszyny można wziąć w kredyt albo leasing. Prócz tego w poprzedniej pracy sam konstruowalem i budowałem urządzenia i linie produkcyjne więc jakoś bym siebie poradził. Problem w tym, żeby kupiona maszyna zarabiała na siebie a nie stała w kącie.
Odnośnie umiejętności - żadne prace produkcyjne nie stanowią dla mnie problemu. Ponadto jako inżynier procesu wprowadzalem nowe produkty do produkcji seryjnej - od fazy designu po SOP. Można powiedzieć że stronę techniczną mam opanowaną.
Mój problem jest związany tylko z dotarciem do klienta. Poszukam małych odbiorców i pomyślę poważnie o stronie internetowej. Zobaczymy czy tym razem ktoś się odezwie.
Jak sądzicie? Gdzie najlepiej szukać "małych odbiorców"? Rzecz jasna że w internecie ale jak? Tutaj każdy jest dużym przedsiębiorstwem :)

Awatar użytkownika
Wojtek
-
-
Posty: 868
Rejestracja: 21 lut 2003, o 18:21

Re: Od zera do właściciela

Postautor: Wojtek » 21 paź 2016, o 07:40

No dobrze, a jak sie odezwie potencjalny klient, to co wtedy powiesz, że ma poczekac az maszyny kupisz? Absolutnie nie kwestionuję, umiejetnosci i niezbednej wiedzy czy doświadczenia zawodowego ale jak zapyta o realizacje, referencje to co pokażesz jako firma? Zacząłbym od mniejszych projektów, to co mozesz od razu realizować. Piszę to jako :) potencjalny klient, w firmie robimy montaz sami ale też wspomagamy sie właśnie firmami montażu kontraktowego i zapewniam Ciebie, że aby firma taka cos dla nas montowała, to oprócz strony internetowej musi coś więcej pokazac - mało tego zwykle jest wyjazd do takiej firmy na audyt linii montazowej, sprawdzenie czy ma wdrozony system jakości, czy przestrzega zasad zwiazanych z ESD itp.,
Jak sądzicie? Gdzie najlepiej szukać "małych odbiorców"? Rzecz jasna że w internecie ale jak? Tutaj każdy jest dużym przedsiębiorstwem
W info na stronie wręcz podkreśl to ze jesteś elastyczny, mozesz zrobic dowolnie mała partię, wręcz prototypowe ilości itp.

Awatar użytkownika
Jacek Bogusz
-
-
Posty: 380
Rejestracja: 12 maja 2010, o 17:37
Lokalizacja: redakcja

Re: Od zera do właściciela

Postautor: Jacek Bogusz » 21 paź 2016, o 09:24

o do zaplecza technologicznego to myślę że w tych czasach nie jest to największy problem. Podstawowe narzędzia elektronika posiadam (tzn. bardziej specjalistyczne) a konkretne maszyny można wziąć w kredyt albo leasing.
Chyba nie ma nic gorszego, niż zaczynać od kredytów i leasingów. No chyba, że dostaniesz dofinansowanie, którego nie będziesz musiał zwracać. Nasze państwo chętnie rozdaje w ten sposób pieniądze (a przynajmniej rozdawało). Można np. dostać dofinansowanie na rozpoczęcie działalności po skończonych studiach lub szkole, gdzie jedynym obowiązkiem jest to, aby firma istniała i działa przez rok. Dla mnie to absurd, ale myślę, że motywacja takiego działania leży jakby poza zdrowym rozsądkiem.

Rozpoczynając działalność mamy nadzieję, że spotkamy samych uczciwych kontrahentów, że będą płacić itd. Nic bardziej mylącego! Najlepiej ma sklep detaliczny, bo tam ludzie przychodzą z gotówką. Gdy masz własną firmę, to świadcząc usługi innym firmom niejednokrotnie musisz udzielić tzw. kredytu kupieckiego lub inaczej - dać pewien termin płatności. W czarnym scenariuszu zdarza się tak, że nagle twój kontrahent znika, albo - co zdarza się nagminnie i znacznie częściej - mówi, że zapłaci ci za 4 miesiące, bo taki ma plan. To znaczy, niektórzy mają taki "plan", że kredytują się pieniędzmi innych i nic im nie zrobisz. W polskich realiach tylko bankom idzie jakoś tak szybko. Jeśli zakładasz sprawę jako prywatna firma, to... szkoda gadać - łatwiej podpisać ugodę z dłużnikiem. A tymczasem będziesz miał horror z własnymi kredytami i własnym leasingiem. Pomyśl, bankom idzie szybko, więc po dwóch niezapłaconych ratach puka do ciebie smutny pan i zaczyna się "jazda bez trzymanki". Pomyśl też o innych niemałych kosztach - podatek dochodowy, składka zus. A może jeszcze będziesz miał pracowników? To jak nie będzie pieniędzy, to oni też dołożą swoje.

Jeśli twierdzisz, że "leasing" czy "kredyt" to nie problem - nie zaczynaj teraz działalności, daj sobie spokój. Po prostu jeszcze musisz się czegoś nauczyć, zanim zaczniesz działać na własny rachunek, bo inaczej to będzie katastrofa. I osobista, i dla twojego przedsięwzięcia.

Wiem, że zaraz mogą paść "komunały" typu "jak nie ryzykujesz, to nic nie osiągniesz", albo "do odważnych świat należy", że przesadzam itp. Tylko, że najczęściej powtarzają je ludzie, którzy coś słyszeli, widzą np. bogactwo u sąsiada, który ma firmę, ktoś tam rzucił jakąś plotkę, jak to "sąsiad zaryzykował i ma", a w realiach siedzą na posadach i mają mniej więcej w terminie mniejszą lub większą wypłatę. A prawda jest taka, że ryzyko powinno być skalkulowane, bo inaczej doprowadzi cię do ruiny.

Istnieje coś takiego, co w ekonomii nazywa się "próg wejścia na rynek". Z grubsza rzecz biorąc jest to cena, którą musisz zapłacić jako firma, aby zaistnieć i zacząć funkcjonować. Dla różnych przedsięwzięć ten próg jest inny. Jeśli chcesz np. handlować na targu pietruszką, to pewnie wystarczy parę stówek. Jeśli chcesz poważnie zająć się produkcją, to zapewne potrzebujesz ponad milion złotych. Oczywiście, istnieje pewien odsetek geniuszy, którzy mają genialny pomysł chwytający od razu tysiące klientów, ale nie ma ich zbyt wielu. Chcąc zacząć montować, względnie projektować urządzenia dla innych, nie jesteś zbyt oryginalny. Szukanie klientów? Żaden problem. Zajmuje to mniej więcej dwa lata. Przez te dwa lata musisz za coś żyć, musisz opłacać koszty, musisz wreszcie jeździć od człowieka do człowieka, poznawać rynek i szukać zleceń. Powinieneś też mieć stronę internetową, powinieneś zaistnieć w jakichś materiałach branżowych itd. Ludzie muszą cię poznać, zaufać, przekonać się, że do twojej oferty jest jakaś wartość dodana. Trzeba też budować listę referencyjną, ale jak, skoro nie ma zleceń? Nie wiem, może będziesz musiał pracować za darmo lub za półdarmo. Ale zbudujesz listę zadowolonych klientów, którzy może cię polecą komuś lub wrócą do ciebie. Niestety, to nie dzieje się od razu, to TRWA. Czas, czas i jeszcze raz czas.

A wracając do sedna - szukanie klientów to żaden problem pod warunkiem, że kupisz sobie czas. Metoda jest prosta. Sporządzasz listę firm/osób. Kontaktujesz się z nimi i umawiasz spotkanie. Spotykasz się, rozmawiasz, prezentujesz ofertę. Nie wiem jakie są statystyki dla twojej konkretnej branży, ale musisz liczyć się z tym, że np. jeśli skontaktujesz się ze 100 osobami z twojej listy, to np. 40 się zainteresuje, 20 zechce się spotkać, a 1 za jakiś czas ci coś zleci.

Aby mieć własną firmę trzeba BARDZO CHCIEĆ. Nie myśleć o przeszkodach, ale "gonić króliczka". Być może opisałem jakiś czarny scenariusz, ale jeśli będziesz na niego gotowy, to działaj, śmiało. Ja zachęcam!

Awatar użytkownika
MatyAS
-
-
Posty: 398
Rejestracja: 18 kwie 2007, o 21:37
Lokalizacja: warszawa
Kontaktowanie:

Re: Od zera do właściciela

Postautor: MatyAS » 21 paź 2016, o 16:02

Kolega Jacek ma całkowita rację. Nic gorszego jak mieć pomysł na firmę i... nic więcej.
Podobną sytuację można zauważyć na rynku dyskotek "objazdowych" i firm nagłaśniających. Znam kilku takich z zajawką - ostatecznie co za problem założyć firmę i nagłaśniać? Kredyt na firmę i ... i teraz albo udało się spłacić kredyt i zwinąć interes (bo klientów coraz mniej ale za to coraz bardziej wymagających), albo nie... I to jest dopiero problem. Przez jakiś czas można było lecieć po kosztach własnych, aby tylko na raty starczyło, ale - jak wyżej...

cezik
-
-
Posty: 28
Rejestracja: 11 lip 2016, o 13:20

Re: Od zera do właściciela

Postautor: cezik » 24 paź 2016, o 06:48

Zgadzam się z kolegami. Na swoim można więcej zarobić. Nie ma dolnej i górnej granicy jeżeli o to chodzi. Własna DG to przede wszystkim konieczność samodzielnego płacenia podatków i zusów. Każdy chce płacić jak najmniej, dlatego często nie płaci się dodatkowych składek ZUSowskich, przez to gdy się idzie na chorobowe, nie otrzymuje się żadnego dodatkowego zasiłku.
Kolejna sprawa to kontrahenci. Niektórzy płacą od razu, podczas gdy inni oczekują długich terminów płatności, sięgających nawet 1 czy 2 mesiecy. Trzeba na to być też przygotowanym. Można amortyzować przy pomocy chociażby takich usług jak ta w Monevia - link.

s.w.manufacturing
-
-
Posty: 3
Rejestracja: 17 paź 2016, o 13:38

Re: Od zera do właściciela

Postautor: s.w.manufacturing » 4 lis 2016, o 15:03

Dziękuję Panowie za wypowiedzi. Szczególnie koledze Jackowi, który nie szczędził słów.
Co do pracy za darmo, lub za półdarmo, jestem w stanie się tego podjąć i tak zrobię. Posiadam inne źródło dochodu (praca) więc mogę sobie na to pozwolić. Najwyżej będę zarywał nocki, żeby dotrzeć do celu.
Zaoferuję montaż elektroniki i wiązek elektrycznych w zamian za przyszłe polecenie innym firmom. Na razie na serwisach ogłoszeniowych i forach takich jak to. Zobaczymy czy będzie jakiś odzew.
Lubię to robić, wkładam w to serce i nie odpuszczę póki nie zdobędę tego czego chcę :)

tefo
-
-
Posty: 9
Rejestracja: 11 sty 2017, o 22:38

Re: Od zera do właściciela

Postautor: tefo » 12 sty 2017, o 01:27

Życzę szczerze powodzenia :)

Tri
-
-
Posty: 7
Rejestracja: 22 gru 2016, o 10:10

Re: Od zera do właściciela

Postautor: Tri » 18 kwie 2017, o 11:23

Własna firma to o wiele większa wygoda. Tak więc nie ma się co załamywać i warto jest próbować otworzyć coś swojego. Jasne, że na początku może byc trudno. Ale i tak wolę pracować dla siebie niż dla kogoś . jeśli coś zrobie źle to molgę mieć pretensje jedynie do siebie. Nikt nie stoi nade mną i nie krzyczy.
Tak na marginesie to polecam zajrzeć sobie do internetu . W sieci jest barfdzo wiele blogów finansowych i biznesowych, na których poczytasz sobie jak rozkręcić własny biznes.

Wróć do „Nie(elektroniczny) Hyde Park”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość